Czego nauczyło mnie bycie dziadkiem

W swoim życiu odgrywałem mnóstwo różnych ról – od przedsiębiorcy po bycie poszukiwaczem przygód, lecz bycie mężem i ojcem jest zdecydowanie moim ulubionym zajęciem. Jestem niesamowicie dumny z tego, że zbudowaliśmy ponad 400 firm funkcjonujących pod szyldem Virgin. lecz zdecydowanie najbardziej spełniony czuję się w roli męża, ojca, a teraz dziadka.

fot. virgin.com

fot. virgin.com

Czas, gdy patrzyłem, jak moje dzieci wyrastają na mądrych, troskliwych i zdolnych dorosłych, był wspaniały, lecz nic nie może się równać z obserwowaniem, jak sami stają się rodzicami.

Moja córka Holly i zięć Freddie powitali swoje bliźniaki, Ettę-Belle i Artiego tuż przed świętami, zaś mój syn Sam i synowa Bellie powitali swoją córkę Evę-Deię w lutym, sprawiając że moja żona Joan i ja zostaliśmy dziadkami trójki wnucząt w odstępie zaledwie kilku tygodni. Nasza cała rodzina szaleje teraz z radości i staramy się spędzać każdą możliwą chwilę razem.

fot. virgin.com

fot. virgin.com

Joan i ja byliśmy w Londynie przy porodzie całej trójki. Parę tygodni temu gościliśmy bliźniaki na Necker, a w ten weekend wzięliśmy udział w specjalnym zjeździe rodzinnym w domach naszych dzieci w Oxfordzie. Teraz zaś spędzamy wspólnie czas w Verbier. Jak mówi mój wujek Charlie: zakładajcie pieluchy, wyjeżdżamy!

Choć bycie dziadkiem to dla mnie nowość, szybko się uczę. Postrzegam życie jako jedną długą naukę na uniwersytecie – a w obecnym okresie mam szczególnie dużo pięknych zajęć. Kiedy jest się rodzicem, łatwo jest utknąć w stresie związanym z wychowywaniem dzieci i zatracić się we wszystkim tym, co uważa się, że robi się źle. Natomiast kiedy jest się dziadkiem, można cofnąć się o krok i obserwować mnóstwo drobnych fajnych rzeczy.

fot. virgin.com

fot. virgin.com

Chociażby dar uśmiechania się. Jestem optymistą i rzadko kiedy na mojej twarzy nie gości szeroki uśmiech, ale odkrywanie uśmiechu razem z dzieckiem to wyjątkowa sprawa. Ostatnie trzy miesiące spędziłem, śmiejąc się, uśmiechając i żartując z moimi wnukami – to znakomity sposób na interakcję, komunikację i dzielenie się miłością. Uśmiech wywołuje uśmiech, ten zaś może zamienić się w chichot, który z kolei przejdzie w głośny śmiech i wypełni radością cały pokój. Nie jest tajemnicą, że dziecko, które doświadczy wielu uśmiechów i śmiechu wyrośnie na szczęśliwsze, niż gdyby pozostawiano je samo sobie w kołysce.

Jak ostatnio pisałem, trudno jest wyćwiczyć uśmiech, gdy jest się dorosłym, natomiast w niemowlęciu można pielęgnować szczęście i zabawę, dzięki czemu wyrośnie na szczęśliwe uśmiechnięte dziecko, które z czasem stanie się pozytywnie nastawionym do życia dorosłym.

fot. virgin.com

fot. virgin.com

Jest tyle rzeczy, których możemy nauczyć nasze dzieci – i tak dużo my sami możemy nauczyć się od nich. Czekam więc na kolejne lekcje.

A tak przy okazji: czy ktoś z was odkrył może dobrą metodę odbijania / karmienia wnuków-bliźniaków? Dajcie mi znać w komentarzach!

Recent Posts

Leave a Comment

WordPress SEO fine-tune by Meta SEO Pack from Poradnik Webmastera
fot.virgin.comfot.virgin.com