Czy biorąc ślub, powinniśmy robić intercyzę?

Bardzo lubię częste, ożywione dyskusje, które prowadzę z moimi siostrami. Tematem, który ostatnio omawialiśmy, była intercyza.

fot.virgin.com

fot.virgin.com

Od pewnego czasu moja siostra Lindy pracuje nad tym, by każda para, która zawiera związek małżeński, podpisywała intercyzę. Nie po to, by chronić swój majątek w razie rozwodu, lecz po to, by ewentualny proces rozwodowy był łatwiejszy dla każdej ze stron.

Zgadzam się z nią, że podpisywanie intercyzy, choć może się wydawać mało romantyczne, jest bardzo rozsądne – i jeśli para nie czuje się z tym komfortowo, to znaczy, że coś jest nie tak. Dzięki intercyzie podczas rozwodu ludzie zachowują się w możliwie cywilizowany sposób.

fot.virgin.com

fot.virgin.com

Sposób, w jaki społeczeństwo postrzega intercyzę, jest mocno – i niesłusznie zresztą – wypaczony. Intercyza nie oznacza pisania czarnego scenariusza ani ochrony interesów osób chciwych ani nieufnych. Może natomiast być bardzo przydatna w celu utrzymania zdrowych stosunków w rodzinie w przypadku niefortunnej okoliczności, jaką jest rozpad związku.

Niestety prawie 50% par małżeńskich jest obecnie w trakcie rozwodu. Choć oczywiście ideałem jest pobranie się i życie z tą samą osobą przez kolejnych 70 lat, w większości przypadków jest to nierealne. Prawdziwą korzyścią z intercyzy jest szczera komunikacja – możliwość przedyskutowania i zaplanowania wszystkiego właśnie teraz, gdy jesteście ze sobą szczęśliwi, gdy dobrze się rozumiecie, a nie wtedy, gdy będziecie rozczarowani, niezadowoleni i nieszczęśliwi.

Umowy podpisujemy na każdym kroku: gdy wchodzimy w nowy biznes, gdy kogoś zatrudniamy (lub zatrudniamy się gdzieś), a nawet wtedy, gdy zakładamy internet, dlaczego więc nie mielibyśmy jej podpisać w związku z tak poważną sprawą, jaką jest małżeństwo? Intercyza może dotyczyć nie tylko przychodów i majątku; może również być w niej zapisane, co po rozwodzie stanie się z dziećmi. Intercyza uchroni nas przed strasznymi awanturami i jeszcze większą destrukcją związku.

Walka, wzajemne ranienie się, złość, które ręka w rękę idą z rozwodem, są w większości przypadków jeszcze bardziej rozjątrzane i wzmacniane przez prawników. Spowodowane przez nie szkody mogą być nieodwracalne; dotkną również dzieci, rodzinę i przyjaciół. Ale w dużej części można temu zapobiec. Mając w ręku intercyzę, unikniemy trywialnych awantur i prawnych powikłań.

Zmienia się sposób, w jaki patrzymy na świat i związki – może nadszedł więc czas, byśmy przemyśleli również kwestię małżeństwa? Czy małżeństwo – jedyny „legalny” rodzaj związku między dwojgiem ludzi – jest faktycznie najlepszym systemem w dzisiejszych nowoczesnych czasach? Czy może przydałyby się jakieś dodatkowe możliwości – związki w rodzaju „przyjaciół na życie”, gdzie intercyza jest obowiązkowa, prawomocne i zawierane na 10 lat, z możliwością przedłużenia umowy. Dajcie mi znać, co o tym sądzicie.

Recent Posts

Leave a Comment

WordPress SEO fine-tune by Meta SEO Pack from Poradnik Webmastera
fot.virgin.comfot. virgin.com