Siła słów

W opowiadaniu historii tkwi wielka siła. Dobra historia potrafi otworzyć umysł, popchnąć do działania i zmienić świat. Wiedziałem to już wtedy, gdy jako piętnastolatek startowałem w świecie biznesu, zakładając magazyn „Student”. I wcale nie jest przypadkiem, że celem mojego pierwszego biznesu było komunikowanie się z ludźmi i przekazywanie im informacji na temat zagadnień, na których bardzo mi zależało.

fot.virgin.com

fot.virgin.com

Delektowanie się pięknem słów od zawsze było obecne w moim życiu. Jedną z osób, która regularnie dostarcza mi magii słowa, jest wujek mojej żony, Charlie.

Wuj Charlie od lat  jest dla mnie ogromnym źródłem mądrości. Dzięki fantastycznej umiejętności korzystania ze słów, inteligentnemu poczuciu humoru i sympatii do eleganckich zwrotów, pomaga mi zgłębiać istotę wielu znaczących kwestii.

Podobnie jak w przypadku większości dobrych opowiadaczy, życie Wujka Charliego było bardzo intensywne.

fot.virgin.com

fot.virgin.com

Jako młody mężczyzna wyjechał z Glasgow do Kenii, by pracować przy filmach – m.in. przy romantycznym „Pożegnaniu z Afryką”. Kenia zrobiła na nim ogromne wrażenie i zakochał się w niej bez reszty, zdecydował się więc sprowadzić do niej swoją rodzinę i wraz z nią zamieszkać na stałe wśród ogromnych, nietkniętych ludzką ręką, przepięknych krajobrazów. Być może dzięki swojej pracy – albo dzięki wspaniałemu otoczeniu, w którym żył – Wuj Charlie czerpał ogromną przyjemność z dzielenia się innymi swoją wiedzą – w rozmowach telefonicznych, listach albo przy ognisku. Czy to była analogia, czy historia z morałem, czy też anegdota – słowa Wuja Charliego zawsze dawały mi inspirację, dokładnie wtedy, gdy jej potrzebowałem.

Mam mnóstwo wspaniałych wspomnień z czasów, które spędzałem razem z nim i moim ojcem Tedem na safari w Kenii, gdy podążaliśmy śladami Wielkiej Migracji. Nocami siedzieliśmy przy ognisku, a Wuj Charlie wspominał dawne przygody – na twarzy malował mu się wtedy kpiący uśmiech, a każda historia miała jakieś istotne przesłanie.

fot.virgin.com

fot.virgin.com

Zawsze doceniałem jego słowa, a ostatnio, gdy zostałem dziadkiem, stały mi się bliższe niż kiedykolwiek. Wuj Charlie jest już pradziadkiem i ma w dziedzinie dziadkowania ogromne doświadczenie, którym zaoferował się ze mną podzielić, gdy tylko wszedłem na moją nową drogę życia.

Gdy urodziły się bliźniaki Holly i Freddiego, Artie i Etta-Belle, wuj zakrzyknął: „Bierzcie pieluchy, zaczynamy podróż!”. Kiedy zaś na świat przyszła Eva-Deia, córka Sama i Bellie, Wuj zacytował piękne słowa Marka Twaina: „Dwa najważniejsze dni w życiu, to ten, w którym przychodzisz na świat, i ten, w którym dowiadujesz się, po co się urodziłeś”.

fot.virgin.com

fot.virgin.com

Mamy teraz na Necker nowe ognisko i liczę na to, że pojawi się przy nim wiele osób, które pójdą w ślady Wuja Charliego i będą opowiadać wspaniałe historie. Na szczęście dzięki internetowi i nowej technologii magia opowieści jest silniejsza niż kiedykolwiek.

Słowa zawsze będą zniewalać, stymulować i zaskakiwać. Słowa mogą kierować naszymi emocjami: sprawiać, że stajemy się smutni albo weseli, dawać nadzieję itd. Poświęć im nieco czasu i myśli, a pokażą ci twoją drogę.

Recent Posts

Leave a Comment

WordPress SEO fine-tune by Meta SEO Pack from Poradnik Webmastera
fot. virgin.comfot. iStockphoto