Spotkanie z Kościarzem

fot.http://www.lukerhinehart.com/

fot.http://www.lukerhinehart.com/

Kiedy tworzyliśmy Virgin Records, postanowiłem przy wyborze zespołów zastosować podejście rodem z książki. Przeczytałem właśnie fantastycznego „Kościarza” autorstwa Luke’a Rhineharta i zdecydowałem się podążyć za jego naukami. Oznaczało to stworzenie listy potencjalnych akcji, następnie rzucenie kostką i zastosowanie się do opcji, którą podpowiedział los. Tym oto sposobem kostka powiedziała mi, że mam lecieć do Finlandii i spotkać się tam z grupą o nazwie Wigwam. Powiedziała mi również, że powinienem cały dzień krzyczeć, o każdej pełnej godzinie.

fot.http://www.lukerhinehart.com/

fot.http://www.lukerhinehart.com/

I tak znalazłem się w Helsinkach, przyglądając się zespołowi Wigwam. Kiedy zaczęli grać cichy akustyczny numer, wskazówki zegarka zbliżały się do godziny dziesiątej, Miałem nadzieję, że  piosenka skończy się przed wybiciem pełnej godziny, a mój krzyk zginie w aplauzie tłumu. Niestety, była to długa piosenka. Z całą mocą moich płuc krzyknąłem dokładnie w jej połowie, ku zdumieniu publiczności i złości zespołu. Musiałem to powtórzyć w czasie bisów.

Mimo tego doświadczenia, pozostałem wielkim miłośnikiem Kościarza i miał on wpływ na wiele moich decyzji w ciągu tych wszystkich lat, które upłynęły od lektury książki. Uwielbiam element przypadkowości, poczucie zabawy i przygody, podejmowanie ryzyka. Drogą Kościarza pozwoliłem sobie ściśle podążać jedynie przez 24 godziny – dłużej byłoby zdecydowanie zbyt niebezpiecznie, wierzę jednak, że Luke Rhinehart, autor książki, ciągnął to przez kilka lat. Cud, że jeszcze żyje!

fot.http://www.lukerhinehart.com/

fot.http://www.lukerhinehart.com/

Było więc dla mnie wielką przyjemnością spotkać niedawno Luka w Nowym Jorku. Ostatnimi czasy rzadko odwiedza miasto, znalazł jednak czas, by porozmawiać ze mną o nauce i spuściźnie Kościarza. A wszystko zdarzyło się przez przypadek. Skończyłem właśnie udzielać wywiadu, gdy nagle przedstawiono mnie Luke’owi, jego synowi Powersowi i żonie Valerie. Najpierw długo się śmialiśmy, potem zaś podzieliliśmy się (wspólnymi, jak sie okazało) poglądami na temat tego, dlaczego praca powinna być zabawą, a biznes koncentrować się na dobrobycie działających w nim ludzi oraz dobrostanie planety. Zgodziliśmy się również w kwestii tego, że kompanie powinny zająć się problemem zmiany klimatu – tematem, który Rhinehart porusza w swojej najnowszej książce.

Po rozmowie z Lukiem pojechałem spotkać się z żoną i zjeść z nią lunch. Gdy tylko dotarłem na miejsce, powiedziałem: „Właśnie spotkałem pisarza, zgadnij, którego”. „Kościarza” – odpowiedziała bez zastanowienia.

„Ta książka zmieni Twoje życie” – mówi słynny podtytuł „Kościarza”. Myśląc o moim krzyku wtedy, w Finlandii, nie mogę się nie zgodzić.

Jeśli jeszcze nie czytaliście tej książki, spróbujcie – ale bądźcie ostrożni…

Recent Posts

Leave a Comment

WordPress SEO fine-tune by Meta SEO Pack from Poradnik Webmastera
fot. Virgin Atlanticfot.Virgin.com