Concorde

Dziesięć lat temu Concorde odbył swój ostatni lot. Dla wielu ludzi, w tym również dla mnie, dzień, w którym to się stało, był zarówno wzruszający, jak i rozczarowujący… Straciliśmy niezwykle piękny i dobry statek powietrzny, zaś ludzka pomysłowość i zdolność do technicznych innowacji poczyniły duży krok wstecz. Virgin ciężko walczyło o ty, by Concorde’y latały dalej. Do dzisiaj mam fantastyczny biurkowy model tego samolotu w pełnych barwach Virgin Atlantic. Niestety zamiast zaproponować milion funtów za każdy z samolotów (pierwotnie rząd Wielkiej Brytanii sprzedał je British Airways za symbolicznego jednego funta), nasi przyjaciele w BA przenieśli wszystkie do demobilu, i to w dodatku w taki sposób, który uniemożliwia przywrócenie je do pracy (obcięli im skrzydła!). Zamiast więc zajmować się zakupem Concorde’ów, parę miesięcy później, w 2004 roku, zwróciliśmy swoją uwagę na niesamowicie ekscytujący projekt, który, w co głęboko wierzę, stanie się godnym następcą Concorde’a – i tym razem z pewnością na ogonie pojawi się logo Virgin! Przypomniano mi o Concorde’ach raptem parę miesięcy temu, kiedy to nasz pierwszy wspaniały statek kosmiczny Virgin Galactic wzniósł się w niebo, bijąc rekord wysokości, jaką osiągnął skrzydlaty pojazd komercyjny – rekord ustalony przez Concorde’a podczas jego własnych lotów testowych – jednocześnie stając się drugim, po Concorde’zie pojazdem w tej kategorii, który przekroczył barierę dźwięku. Nie było przypadkiem, że odeszliśmy od tradycyjnego, wertykalnie zorientowanego kształtu rakiet, i wybraliśmy dla naszych pierwszych statków kosmicznych kształt skrzydlaty. Doświadczenie, które zdobyliśmy w projektowaniu, budowaniu i kierowaniu statkami kosmicznymi, oznacza, że już wkrótce możemy wywindować lotnictwo komercyjne ponad delikatną i wrażliwą atmosferę, radykalnie redukując wpływ na środowisko oraz czas lotów międzykontynentalnych.Patrząc wstecz na to, co wydarzyło się dziesięć lat temu, czuję się rozczarowany tym, że nie udało nam się sprawić, by Concorde’y nadal latały z Londynu do Sydney, pokonując tę odległość w ciągu może 2,5 godziny, z minimalnym negatywnym wpływem na środowisko naturalne. Budzące zarówno strach i podziw widoki błękitnej planety w połączeniu z zabawnymi doznaniami wiążącymi się z zerową grawitacją – to zupełnie nowa jakość pokładowej rozrywki! Wierzę, że Virgin Galactic wypracuje taki design swoich statków kosmicznych, że będą wyglądać w przestrzeni kosmicznej równie pięknie, jak Concorde’y wyglądały na niebie.

 

Recent Posts

Leave a Comment

WordPress SEO fine-tune by Meta SEO Pack from Poradnik Webmastera
richard_tennis_credit_take aim photography